Kawa to podstawa na Facebooku CKawa to podstawa na Twitterze Kawa to podstawa RSS

Pytania i odpowiedzi Masz pytanie? A może znasz odpowiedź? Podziel się.

Kawa rozpuszczalna czy naturalna?

Czym rożni się kawa naturalna od rozpuszczalnej? Czy wszystkie różnice między nimi widać gołym okiem? Jeśli i wy się kiedyś nad tym zastanawialiście, przeczytajcie.

Kawa- rozpuszczalna czy naturalna?
Fot. 威爾家

Kawa naturalna

Kawa naturalna to nic innego, jak tylko prażone nasiona krzewu kawowego. W sklepach możemy dostać całe lub mielone ziarna różnych gatunków kawy. Nie są one poddawane żadnym skomplikowanym procesom technologicznym. Kawa naturalna, jak sama nazwa wskazuje jest produktem naturalnym, nie zawierającym żadnych dodatków. Przygotowanie naparu z kawy naturalnej wymaga nieco więcej czasu niż z rozpuszczalnej, bo wymaga ona parzenia. Aby przygotować ją w sposób pozwalający na wydobycie pełni aromatu potrzebne są też akcesoria takie jak np. ekspres ciśnieniowy, bądź tańsza kawiarka. Dla osób, które lubią widzieć co piją i kupują całe ziarna przyda się też młynek do kawy.

Kawa- naturalna czy rozpuszczalna?
Fot. puuikibeach

Kawa rozpuszczalna

Kawę rozpuszczalną zaczęto produkować w latach 50- tych XX wieku. Jej główną zaletą jest to, że można ją bardzo ławo i szybko przygotować bez mielenia i parzenia. Do jej przygotowania nie potrzeba żadnych specjalnych urządzeń. Spora część jej zwolenników pije ją z jeszcze jednego powodu. Po zalaniu jej gorącą wodą nie musimy walczyć z pływającymi w niej fusami tak, jak w przypadku tradycyjnej, polskiej plujki.


Dom: Innowacyjny i Energooszczędny 2-litrowy Czajnik Hot Cup Zelmer (587609)

Kawa rozpuszczalna powstaje w wyniku pewnych skomplikowanych procesów produkcyjnych. Proces technologiczny podczas, którego wytwarzana jest kawa rozpuszczalna w proszku polega na rozkruszaniu ziaren i przepuszczaniu ich przez strumień gorącej wody pod wysokim ciśnieniem. W wyniku takiego działania powstaje ekstrakt, który następnie poddawany jest czyszczeniu, filtrowaniu i suszeniu.

Podczas procesu produkcji kawy granulowanej najpierw zaparza się ekstrakt z prażonych i mielonych ziaren. Tak przygotowany koncentrat kawowy razem z gorącym powietrzem wtłacza się do wysokiego zbiornika specjalnej, suszącej maszyny. Pod wpływem temperatury cała woda z ekstraktu odparowuje, pozostają tylko granulki kawy. Najnowocześniejszą metodą produkcji kawy instant jest suszenie ekstraktu poprzez wymrażanie. W skrócie można powiedzieć, że polega ona na usunięciu płynów z zamrożonego naparu i zmieleniu go.

Kawa- rozpuszczalna czy naturalna?
Fot. comedy_nose

Którą wybrać ?

Jak ustaliliśmy już wcześniej, aby mogła powstać kawa rozpuszczalna, ziarna naturalnej muszą być poddane wieloetapowej obróbce technologicznej. Daje to producentom możliwość manipulowania jej smakiem, dodawania różnego rodzaju polepszaczy i sztucznych substancji. Warto wspomnieć o tym, że kawa rozpuszczalna wytwarzana jest z najgorszego rodzaju ziaren. Dzieje się tak dlatego, że jest ona produktem mechanicznie przetworzonym i trudno dociec z jakiej jakości surowca została ona uzyskana.

Ciekawostką jest również fakt, że w kawie rozpuszczalnej znajduje się nikiel, którego nie uświadczymy w kawie naturalnej. Jak każdy pierwiastek w małej ilości jest potrzebny naszemu organizmowi. Jego nadmiar może natomiast stać się przyczyną rozwoju alergii, choroby nowotworowej lub innych groźnych schorzeń.

Co ważne dla osób ceniących sobie pobudzające właściwości kawy, kawa rozpuszczalna ma mniej kofeiny niż kawa naturalna. Aby odczuć ożywiająca moc kawy instant trzeba albo wypić jej więcej, albo przyrządzić z niej mocniejszy roztwór.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

25 odpowiedzi do wpisu: Kawa rozpuszczalna czy naturalna?

  1. […] kawa mielona czy rozpuszczalna […]

  2. […] zaparzone espresso lub napar z kawy mielonej przyrządzony w kawiarce (rozpuszczalnej nie […]

  3. j-23 pisze:

    skąd nikiel w kawie??? i dlaczego autor artykułu sądzi, że w kawie rozpuszczalnej jest mniej kofeiny??? wielkie bzdury i brak pojęcia o produkcji takiej kawy

    • Anusiasta pisze:

      Przy pisaniu artykułu wykorzystałam dane z takich stron jak te: http://www.prima.com.pl/pl/Retail/SwiatKawy/NajczesciejZadawanePytania/ , http://openzone.pl/news,dekalog-dobrej-kawy-jak-pic-efektywnie-i-zdrowo,2745 .
      Uznałam, że skoro w każdym artykule w sieci znajduje się wzmianka o niklu w kawie rozpuszczalnej to nie jest to informacja wyssana z palca, niestety nikt nie wyjaśnia skąd on tam się bierze, więc nie jestem w stanie tego dokładnie wytłumaczyć.

      • Nutka pisze:

        Po pierwsze od kiedy to internet jest cholernym źródłem informacji wszystkiego?! Po drugie jeżeli naprawdę się chce już pisać o jakiś rzeczach itp., to korzysta się z bibliotek, w których są książki. To jest pewne źródło informacji. A internet… Prosze korzystają z niego jako głównego źródła analfabeci?!@

        • Kama pisze:

          @Nutka: zapewniam, że ani ja ani autorka tego wpisu nie jesteśmy analfabetkami. Może Cię to zaskoczy, ale potrafię i korzystam z bibliotek. Z tego też powodu wpis o kawie rozpuszczalnej nadal jest w opracowaniu. Z drugiej strony internet również może być źródłem sprawdzonych informacji, jeśli się umiejętnie z niego korzysta.
          Niezupełnie rozumiem to uniesienie. Skoro jednak ten zły internet jest dla Ciebie takim źródłem frustracji, może lepiej tak słabych stron jak ta po prostu nie odwiedzać? Na szczęście masz wolny wybór :). Pozdrawiam

        • niewierny pisze:

          Skąd pewność że w książka zawiera prawdę i tylko prawdę?

          • Kama pisze:

            Skąd przypuszczenie, że tak uważam? 🙂
            Człowiek krytyczny korzysta ze wszystkich dostępnych źródeł wiedzy, aby wyrobić sobie najbardziej dokładny obraz rzeczywistości – dla mnie fakt, czy źródło ma postać pozszywanych kartek, pdfa, czy kodu html to sprawa nieistotna. Pozdrawiam.

  4. Jak zrobić dobrą kawę cappuccino? | HerdanRyszard.pl pisze:

    […] zaparzone Espresso lub napar z kawy mielonej przyrządzony w kawiarce 25 ml (rozpuszczalnej nie […]

  5. querro pisze:

    A to ciekawe. Autorka powołuje sie na 2 linki z których zaczerpnęła rzekome informacje, tylko jak to się stało, że w pierwszym z nich nie ma nic na ten tamat, a wręcz przeciwnie, jest opisany proces powstawania kawy rozpuszczalnej, gdzie wyraźnie pisze, ze nic nie jest do niej dodawane. Poza tym cóż to za spiskowa teoria, że od razu z najgorszych ziaren, bo niby nikt nie widzi. Tak samo można powiedziec o kawie mielonej, też chyba konsument nie ma rentgena w oczach żeby wiedzieć z jakich ziaren została zrobiona i czy jej nie nasączyli przypadkiem jakimś „polepszaczem”, a na własne oczy przecież nikt nie widział procesu jej produkcji. Poza tym mamy jakieś prawo i działają instytucje typu Urząd Ochrony Konsumenta, zgodnie z prawem wszelkie substancje muszą zostać wypisane na etykiecie. Tak było 100 lat temu, że byle co sie dodało do żywności, bo nikt nie patrzy, ale obecnie są regulacje prawne i nie popadajmy może w paranoję, bo tak to by można nic nie jeść, nic nie pić, bo nie widzieliśmy co tam dosypali (ci źli:-). Nie rozumiem tego rozprzestrzeniania niesprawdzonych informacji jako jakiś pewnik.
    Kolejna urban legend?

    • Kama pisze:

      @querro, nazywam się Kamila i jestem opiekunem tego bloga. Przede wszystkim – bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi. Autorka tego wpisu, Anusiasta, istotnie sformułowała w nim tezę, jakoby każda kawa rozpuszczalna na rynku zawierała nikiel i była szkodliwa dla zdrowia, nie podając przy tym rzetelnych źródeł informacji. Z tego też względu nie jest ona już redaktorką naszego bloga. Jako osoba odpowiedzialna za tę stronę, pragnę gorąco przeprosić za nieścisłości, jakie znajdują się w tym tekście i obiecuję niezwłocznie go poprawić.

      Niemniej jednak, obiegowe negatywne opinie (czy jak powiedziałaś „urban legends”), powielane i umacniane nawet przez masowe media, jak choćby WP.pl, Gazeta.pl czy Fakt, nie sprzyjają w dojściu do prawdziwych informacji. Znalezienie wyników analiz i kontroli wymaga nieco więcej zachodu i nie jest łatwe, tym bardziej, że instytucje kontrolne nie są zbyt gorliwe w oznaczaniu i datowaniu publikacji wyników swoich badań.

      A że każda plotka zawiera w sobie ziarno prawdy, także legendy o rakotwórczych, trujących właściwościach kawy, a także jej niskiej jakości, biorą się prawdopodbnie z konkretnych wyników kontroli, które pocztą pantoflową rozszerzono na cały przemysł kawowy.

      Otóż, organem odpowiadającym za kontrolowanie jakości kaw w polskich przedsiębiorstwach zajmujących się dystrybucją bądź paleniem, jest IJHARS, czyli Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (strona: http://www.ijhar-s.gov.pl/ ). IJHARS przeprowadza takie badania i publikuje raporty z ich wynikami (rzadko niestety z datami).

      Z jednego z ostatnich (?) badań IJHARS dot. kontroli jakości kawy palonej wynika, że spośród przebadanych zakładów w 12 dużych miastach Polski:
      aż w połowie z nich wykryto zawyżoną zawartość ziaren wadliwych (które nie nadają się do sprzedaży)
      – kawa w 20% zakładów miała niewłaściwy (tj. z wyczuwalną pleśnią) smak
      – w 26% zakładów kawa miała zawyżoną zawartość kofeiny
      – 3,4% – zaniżoną zawartość kofeiny.
      Pełny tekst raportu.

      Oczywiście po kontrolach firmy są zobligowane do podnoszenia jakości. Ale kontrole odbywają się raz na kilka tygodni lub miesięcy. W tym czasie, niestety, producenci robią co chcą.

      Do badania kaw rozpuszczalnych powołano zaś specjalne laboratorium, GIJHARS w Gdyni. Jest to jedyne w Polsce laboratorium, które wdrożyło i uzyskało akredytację Polskiego Centrum Akredytacji w zakresie oznaczania zawartości cukrów prostych: glukozy, fruktozy i ksylozy w kawach rozpuszczalnych. Jest to metoda pozwalająca na wykrywanie zafałszowania kawy rozpuszczalnej tanią kawą zbożową.

      Zafałszowania w kawie naturalnej mielonej potwierdzane są nowatorską metodą mikroskopową, umożliwiającą wykrywanie upalonych surogatów między innymi jęczmienia, owsa, żyta, pszenicy, buraka czerwonego, buraka cukrowego oraz cykorii. Jak podaje laboratorium, fałszowanie kawy w znacznym stopniu obniża jej walory smakowe i zapachowe, co może potwierdzić konsument, porównując smak najtańszej kawy z dyskontu z markową.

      Badania wykazały (stan na marzec 2010 roku), że kawa naturalna (rozpuszczalna) często jest fałszowana produktami zbożowymi. Nie ma natomiast mowy (w tym konkretnym raporcie) o żadnych emulgatorach, glutaminianie sodu, czy niklu.
      Fałszowanie kawy jest według laboratorium problemem, który musi być rozwiązany i stale kontrolowany, tak z punktu widzenia konsumenta, jak i uczciwych producentów kawy.

      To ostatnia aktualizacja wyników badań kontroli tego laboratorium, do jakiej dotarłam. Jeśli ktoś z Was zna inne źródła, bardzo proszę o ich przytoczenie w komentarzach.

      Wydaje mi się kwestią bardzo istotną, by krążące plotki demaskować i „unieszkodliwiać”. Bowiem stereotyp „złej rozpuszczalnej” jest z pewnością szkodliwy tak dla nas, klientów i uczciwych producentów tej odmiany kawy.

      Równie ważne jest jednak zwracanie uwagi na to, że nadużycia i oszustwa w produkcji kawy rozpuszczalnej (ale i palonej!), na polskim rynku wciąż mają miejsce. Dlatego ważne, abyśmy sami, na własną rękę, również starali się zweryfikować sposób produkcji kawy stosowany przez firmę, której dajemy zarobić.
      Pozdrawiam serdecznie i liczę na Wasze opinie.

  6. wikilun pisze:

    Ciekawa stronka ale skoro już tu jestem to chciałbym coś dodać od siebie. Mam już trochę latek, ale od ponad 20 piję kawę w dość nietypowy sposób mianowicie: kawa sypana ma dla mnie niepowtarzalny zapach a rozpuszczalna „specyficzny” kawowy smak. Z uwagi że jedna i druga smakuje mi inaczej, piję po prostu miksta inaczej mówiąc mieszam obydwie w zależności od gatunków jakie mam w kuchni, czyli robię filiżankę z rozpuszczalną i sypaną razem i tak zrobiona kawa smakuje mi najlepiej 🙂

  7. bryn1u pisze:

    Nikt nie wspomnial o pozytywnych wlasciwosciach dzialania kawy. Z tego co czytalem kiedys dawno temu i sluchalem debat o odkryciach naukowcow na temat kawy to nalezy ja pic. Pare filizanek dziennie kawy znacznie zmniejsza ryzyko nowotworow piersi (u kobiet) nawet leczy ADHD (chodzi o jakas tam zawarta substancje). Ogolnie wedlug medycyny chinskiej pije sie kawe parzona gotowana tzn. szklanka wody do garnka i do tego pare lyzeczek kawy, gotujemy, dodajemy cynamon i miod. Ponoc taka kawa ogrzewa nerki i bardzo poprawia krazenie krwi. Ogolnie wychodze z zalozenia, ze wszystko jest dla ludzi w odpowiednich ilosciach. Kazde lekarstwo jest trucizna i kazda trucizna jest lekarstwem.

  8. marekfk pisze:

    Pozwolicie że i ja zabiorę głos . Co do kawy rozum podpowiada że należy ufać temu co widzimy oczami.Czyli kawa rozpuszczalna jest zbiorem hmm , czegoś co jak zapewnia producent jest kawą . Na dobrą sprawę należałoby zaufać producentowi.Ja nie wierzę ,choć kawę rozpuszczalną piję.Dużo pewniejszym produktem jest kawa naturalna, zwłaszcza niemielona. Tam w zasadzie nic dodać się nie da .Pracuję w mleczarni i mam pytanie; czy ktoś z Was wie jakiego koloru jest masło? Odpowiecie żółte. To prawda , jednak w zimie jest ono białe. Dlaczego więc jest żółte? Bo dodaje się barwnika.Kiedyś było wielkie edukowanie ludzi by się szczepili na grypę.Audycji edukacyjnych było tak dużo że ktoś kto tego nie zrobił był w zasadzie przygotowany na najgorsze .To samo dotyczyło „Ptasiej grypy”. I co ? A no nic. Chodzi więc o to by kierować się własnym rozumem .Produktem najmniej przetworzonym manipulować jest najtrudniej .Kawa mielona może mieć miliony dodatków, wypełniaczy ,aromatów i Bóg wie czego .Tak się dzieje z wieloma produktami poczynając od karmy dla psów czy chlebie dla ludzi.Co do badań naukowców należy również podchodzić do ich wyników z pewną rezerwą .Czasem warto zastanowić się kto jest ich pracodawcą .

  9. Aron pisze:

    Proste pytanie – widzieliście, żeby w dobrej kawiarni barista robił wam kawę z rozpuszczalnej lury? To chyba powinno wyjaśnić temat 🙂

  10. slawek pisze:

    kawa rozpuszczalna maksymalną ilosc prawdziwej kawy zawiera 20% to powodzenia:) ci co piją rozpuszczalną kawe to promują cos takeigo jak „ilosc kawy w kawie” ” ilosc cukru w cukrze” „ilość sera w serze”.
    juz konczy sie era zdrowej zywnosci 🙁

  11. Elihu pisze:

    Szanowna Pani „Kamo”,
    Czy ma Pani gdzieś ten raport w sprawie fałszowania kawy? Chętnie bym go obejrzał, natomiast z linku otwiera się jedynie strona logowania IJHARS.
    Z wyrazami szacunku: Elihu

    • Kama pisze:

      Najwyraźniej IJHARS utajnił treść swoich raportów i udostępnia je tylko zalogowanym użytkownikom. Raport czytałam kilka miesięcy temu – był jeszcze dostępny. Pozostaje tylko spytać Google 🙂

  12. kuszące pisze:

    kuszące, ale nieprawdziwe. Prawda jest taka, że w kawie rozpuszczalnej nie ma kawy, a jedynie produkty chemiczne udawające ją. Kawę rozpuszczalną powinno nazywać się napojem kawowym. Denerwujące fusy to niewiele w porównaniu z chemią jaką się spożywa. Jak nie chcecie mieć fusów to kupcie sobie ekspres i nauczcie się go obsługiwać.

  13. ha ha pisze:

    Ludziom to się nie przetłumaczy. Każdy swoją „prawdę” zna. Tylko takie moje małe pytanie. Po co wg was ktoś miałby dosypywać do kawy rozpuszczalnej jakichś chemikaliów, narażając sie na wysokie straty i skandal w przypadku wykrycia podobnego procederu? Przecież to tylko odparowany napar zwykłej kawy. Tam nie ma wody, więc nie ma się co psuć. Do tego pakowanie ochronne, aby nie dostała sie wilgoć z powietrza, jak zreszta z innymi produktami. Więc co, trują złośliwie, bo NWO i tym podobne bzdury? A moze czas przestać powtarzać jak papuga niesprawdzone wiadomości. Idąc tą drogą to możecie zreszta w ogóle nic nie jeść i nie pić, bo kto wie, czy np. w tych ziarenkach kawy też czegoś nie dodali, może np. roślina była podlewana chemikaliami, albo wzieli i strzykawką wbili, żeby was biedaki otruć…? Przecież ta wasza paranoja jest po prostu śmieszna 🙂

  14. ha ha pisze:

    Dodam jeszcze tylko tyle, że ja osobiście uważam, że kawa rozpuszczalna jest równie dobra, co sypana, a jeśli nawet dodają tam niektórzy producenci częściowo zbożowej, aby oszukać (jak wynika z tego raportu powyżej), to nawet dobrze, bo zbożowa jest dużo zdrowsza (dzieci w przedszkolu taką piją nawet:-) Tzn. oczywiście nie powinni tego robić, ale trucizna jakaś to nie jest, o to mi chodziło. Po prostu nie rozumiem tej wszechobecnej nagonki na kawę rozpuszczalną, kiedy tak na prawde nie wynika ona z jakichś logicznych powodów. Jeszcze dodam, ze co do tej zawartości kofeiny, to na internecie można znaleźć różne metariały dot. zawartości kofeiny w kawach i są one dość rozbieżne, ale w wielu z nich można zauwazyć, ze to w rozpuszczalnej kawie wyszedł wynik większej zawartości kofeiny. Co byłoby zresztą bardziej logiczne (o ile oczywiscie nie trafi na tą oszukaną partię z mieszanką zbożowej:-) bo sypana ma jeszcze np. olejki i części ciężkie nasion, które w rozpuszczalnej są usuniete, więc porównując tą samą ilość wagową tych kaw, to rozpuszczalna powinna być bardziej energetyczna, mając więcej „esencji”.
    No ale oczywiście tego, kto wszystko wie najlepiej, bo „tak mu sie wydaje” i „tak mu pasuje”, nie zwaracając uwagi na żadne logiczne argumenty i nie zadając sobie trudu dowiedzenia sie czegoś bardziej szczegółowo, to wiadomo, ze sie nie przekona takich osób. Będą dalej chodzić i z wyższością patrzeć na ludzi, którzy piją inny rodzaj kawy (w końcu każdy sposób na podleczenie własnych kompleksów jest dobry 🙂

  15. Anonim pisze:

    Dla tych którzy nie wiedzą skąd nikiel w kawie już tłumacze. w artykule było o tym że ile procesów technologicznych musi przejść kawa żeby stać się kawą rozpuszczalną, sporo część z nich odbywa się z udziałem mody która jest podawana z sieci wodociągowej w fabryce. a rury którymi płynie woda są zrobione z niklu tak jak i suszarnie w których kawa się suszone. A dlaczego z niklu? otóż nikiel ma jedną wspaniałą cechę nie koroduje na skutek wody i tlenu w swoim otoczeniu. Jest drogi ale jego trwałość dla producentów kawy jest atutem

  16. Andrzej pisze:

    A co z akrylamidem?

  17. AdamAdam32 pisze:

    Dobry producent oraz zaufany producent to podstawa. Nie wyobrażam sobie zakupu kawy z nieznanego źródła. Mi kawę dała moja dobra znajoma i tak ją smakuje i się okazało, że to kawa ziarnista. Do tej pory piłem tylko rozpuszczalną. PO PROSTU całkowicie inny smak…aromat… konsystencja…poważnie. Mieliscie też tak? Przerzuciłem się na espressoart.pl gdzie właśnie tę kawę stamtąd dostałem. Teraz jestem ogromnym fanem Diemme

Skomentuj

© | kawatopodstawa.pl