Kawa to podstawa na Facebooku CKawa to podstawa na Twitterze Kawa to podstawa RSS

Jak spienić mleko do kawy?

Do przygotowania najlepszej kawy: cafe latte, espresso con panna, cappuccino czy też klasycznej, białej kawy potrzebujemy mlecznej pianki o idealnej konsystencji. Mleczna pianka musi być gładka i lekka, ale nie rzadka, zwarta, ale przy tym nie zbyt gęsta. Nie możemy również przegrzać, ani zagotować mleka, bo to zepsuje cały efekt. Spienienie mleka do kawy to wyzwanie na początku niełatwe, ale wykonalne. Wszystko jest kwestią wprawy. Zobacz, jak możesz spienić mleko do kawy samodzielnie.

jak spienić mleko do kawy

Fot. DeaPeaJay


Poziom trudności: średni

Czas przygotowania: 5 minut (do 10 minut w wersji 2. z wcześniejszym podgrzewaniem mleka i ręcznym spienianiem)

Potrzebne składniki i akcesoria:

  • mleko tłuste,
  • spieniacz,
  • dzbanek do mleka

Najlepiej spienia się mleko tłuste (3,4%). Mleko spień bądź za pomocą automatycznego spieniacza wbudowanego w ekspres, bądź też ręcznym urządzeniem (wówczas powinno być ono wcześniej podgrzane). Pamiętaj, aby nie zagotować i nie przegrzać mleka! Idealna temperatura mleka do wykonania latte art to 60 – 65 stopni.

Zanurz dyszę spieniacza tuż pod powierzchnią mleka i powoli odkręcaj kurek uwalniający strumień pary wodnej. W miarę podnoszenia się poziomu mleka opuszczaj delikatnie naczynie tak, by dysza nie znalazła się za głęboko i nie zaparzyła mleka. Spienienie porcji mleka na 2 małe kawy powinno Ci zająć ok. 10-15 sekund.

Spienianie mleka przy użyciu spieniacza w ekspresie

Spienianie mleka spieniaczem ręcznym – krok po kroku

Po spienieniu mleka kilkakrotnie uderz lekko dnem naczynia tak, by piana zrobiła się bardziej zwarta i gęsta. Wylewaj mleko powoli na powierzchnię kawy odpowiednimi ruchami…

Zobacz również koniecznie: spienianie mleka domowym sposobem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

27 odpowiedzi do wpisu: Jak spienić mleko do kawy?

  1. Nina pisze:

    Do ręcznego spieniania mleczka warto użyć mleczka zagęszczonego 7,5 % – wtedy pianka jest super :)

  2. [...] pomocy? Zobacz, jak spienić mleko do kawy i sprawdź techniki dekorowania [...]

  3. Pebbels pisze:

    fajny pomysł z tym zagęszczonym mlekiem:) Dzięki :)

  4. [...] Budząc się rano, często marzymy o kremowej piance na naszej porannej kawie – jak jednak jak spienić mleko domowym sposobem, bez użycia drogiego ekspresu, ale tak, aby nasza kawa przypominała bardziej tę [...]

  5. kika pisze:

    nie wiem co robię nie tak ale mi nie wychodzą wzory na kawie :(

    • Kama pisze:

      Hm, długo miałam ten sam problem. Nie zniechęcaj się, wszystko jest kwestią wprawy, z każdym kolejnym razem będzie tylko lepiej :). A może to wcale nie Twoja „wina” – upewnij się, że mleko jest odpowiednio spienione, nie przegrzane i gęste – bez tego nie będzie dobrego latte art. Do idealnych wzorów potrzebna jest też dobrze zaparzona kawa z pokaźną cremą – puszystą pianką w orzechowym kolorze. To kontrast cremy i spienionego, zwartego mleka daje najlepsze efekty i pozwala zaszaleć. Jeśli używasz ekspresu o małym ciśnieniu, cremy może być za mało, a wtedy trudno, żeby się udało. Crema marzenie powinna mieć ok. 1,5 oz. (uncji), polecam artykuły:
      o latte art: http://www.kawatopodstawa.pl/2011/05/jak-zrobic-kawe-z-serduszkiem-czyli-latte-art/
      o espresso: http://www.kawatopodstawa.pl/2011/07/odmiany-espresso-co-i-jak/. Życzę Ci powodzenia!

  6. [...] Najlepszy efekt daje stworzenie lekkiego wiru podczas spieniania. Można to osiągnąć poprzez specjalne manewrowanie kubkiem. Na początek można nawet wyposażyć się w kubek ze specjalnym termometrem, dzięki któremu będziemy kontrolować sytuację (później nabierzemy wprawy i wyczujemy idealną temperaturę). Zobacz, jak spienić mleko do kawy. [...]

  7. Aron pisze:

    No ja w te sobotę rano próbuję zrobić pierwsze serduszko, może się uda.
    Mam ekspresik saeco syntia, dzbanuszek 0,35 więc do porannego śniadaniowego cappuccino postaram się podejść tym razem bardziej artystycznie :-P jak się uda to na pewno pochwalę się jakimś zdjęciem ;-)

  8. Asiula pisze:

    Niestety nie mam ekspresu itp, więc mleko spieniam w Speedcooku i też wychodzi rewelacyjne. Uwielbiam takie latte i cappuccino :)

  9. ekonomista2006 pisze:

    Rany, ja już próbowałem kilka razy i mi to w ogóle nie wychodzi :( Nie używałem tłustego mleka, ale przyznaję, że spieniałem za mocno hehe. Będę próbował do skutku , innym też życzę powodzenia i smacznego :)

  10. ekonomista2006 pisze:

    kolejna próba z tłustym mlekiem i kolejna porażka :(
    będę informował z pola walki , hehe. Ciekawe, co zostało w tym wszystkiem nie dopowiedziane ? B-/

    • Kama pisze:

      @ekonomista2006 – nie zrażaj się. Mnie opanowanie tej sztuki zajęło 1,5 roku – naprawdę. Zapewniam, że nie ma tu żadnych niedopowiedzeń. Po prostu nic więcej dodać nie można. Spienianie to umiejętność techniczna, którą nabywasz w toku ćwiczeń. Podobno, żeby nauczyć się dobrze danej rzeczy, trzeba ją powtórzyć 10 000 razy… :) Trzymam kciuki.

  11. ekonomista2006 pisze:

    dzięki, będę cierpliwy :)

  12. Agata pisze:

    Witam, udalo mi sie spienic mleko i zrobic kawe latte oraz kawe mrozona.Za zadne skarby nie umie zrobic kawy art.Na filmiku widzialam , ze barysta potrzasa delikatnie kubkiem, nalewa mleko z brzegu szklanki.Jak dlugo nalezy w jedno miejsce nalewac spienionego mleka badz na jaka tzw glebokosc zeby sie udalo?Czy ruchy reka ktore sa wykonywane maja jakies znaczenie? Wiem na pewno, ze nie wychodzi mi dobra podstawa czyli jak napisalas crema.Czy jestem w stanie uzyskac odpowiednia baze do jej wykonania przez exspres kawowy ktory wiekszosc ma w domach?Czy syrop stosowany do kawy jest specjalny, nie wiem jak go rozpoznac czy obojetnie jaki?
    Zalezy mi aby nauczyc sie tego robic do wakacji..chce zrobic niespodzianke mezowi na nasza 2 rocznice slubu.
    Pozdrawiam Agata

  13. ekonomista2006 pisze:

    ręczne spienianie mleka jest absolutnie niemożliwe, tworzy się sztywna piana z wierzchu, a pod spodem mleko jest całkowicie rzadkie.

    Doszedłem do wniosku, że latte art w domu bez ubijania w ekspresie jest absolutnie niemożliwe .
    W całym internecie nie ma dowodu na to, że ręcznie można zrobić latte art.Niektórzy tylko tak mówią, ale można to włożyć między bajki .

    Załamka, pozostaje mi tylko latte machiato :(

    • Kama pisze:

      Kochany, jestem żywym dowodem na to, że można utworzyć gęstą, plastyczną pianę do latte art, używając wyłącznie podgrzanego mleka i prymitywnego bzdyczka, czyli ręcznego spieniacza na baterie (w Ikei kupisz go za kilka złotych). Wszystko jest kwestią wprawy i czasami musi wiele mleka upłynąć, aby ją osiągnąć. Osobiście wierzę mocno w zasadę 10 000 prób, niezbędnych do dojścia do wprawy, takie życie. Nie załamuj się, może poproś kogoś, kto już opanował tę sztukę i umów się na jakieś korepetycje przy kawce? :) Pozdrawiam i trzymam kciuki.

  14. Krzysiek pisze:

    Pytanie do doświadczonych, bo napotykam na pewien problem:

    Mam do swojej dyspozycji: kawiarkę Bialetti, mieszadełko/ubijarkę do mleka, taką zwykłą, za paręnaście zeta no i mleko 3.2%.

    O ile z kawiarką nie ma żadnego problemu, bo samo zmielenie kawy i jej zaparzenie to pikuś, o tyle napotykam na problem podczas chęci zrobienia 3-warstwowego latee.
    Opiszę Wam po kolei moje kroki, żeby wyłapać, gdzie leży błąd.

    1) mleko podgrzewam do około 55 stopni celsjusza na zwykłym palniku gazowym w tak zwanym rondelku z dziubkiem
    2) wyłączam gaz
    3) wkładam do rondelka mieszadełko, na początku na górę, tak powiedzmy „na oko” 1 cm pod powierzchnię i mieszam przez chwilę
    4) potem coraz głębiej, celując mieszadełkiem w środkową część w taki sposób, aby mleko zaczęłó wirować
    5) mieszam około 4-5 minut i niestety, o ile na górze tworzy się ta szklista pianka, o tyle po przelaniu zawartości z rondelka do kubka (skąd następnie przelewam do szklanki) już nie wygląda to tak wesoło
    6) mleko jest w szklance
    7) wlewam kawę
    8) uzyskuję coś na wzór (kolorystycznie) łagodnego kakao ;) nie ma nawet mowy o trzech warstwach i tutaj jest mój największy powód do irytacji i wnerwienia się :/ Mimo, że sam napój jest bardzo smaczny, nie wygląda tak, jakbym tego oczekiwał.

    Bardzo prosiłbym Was o radę, co robię źle. Może problem tkwi w czymś innym?

    Z góry dzięki za odpowiedź, przy okazji gratuluję świetnego kawowego bloga :)

    • kropla pisze:

      Co prawda ja nie zajmuję się tym specjalistycznie, ale może dam radę jakoś pomóc ;)

      Ciężko mi wyłapać gdzie dokładnie jest tutaj popełniony błąd, bo mimo bardzo dokładnego opisu krok po kroku nie ma paru elementów, które mogłyby mnie naprowadzić na właściwy trop. Przydałaby się informacja o tym czy zwracasz uwagę na różnicę temperatury obu cieczy (mleka vs kawa). Żeby dobrze się wszystko oddzieliło tak jak trzeba, musi być spora różnica temperatury między mlekiem a kawą. Ja kawę zaparzam dopiero po zrobieniu pianki, tak żeby była dużo gorętsza od mleka, do którego ją wlewam.

      Żeby nie rozpisywać się na 20 stron doszukując się gdzie rzeczywiście tutaj tkwi błąd to mogę podać swój wyrobiony już sposób, który za każdym razem mi wychodzi ;)

      Zaczynam od zrobienia pianki w garnuszku z dzióbkiem.

      - Podgrzewam mleko dosyć mocno, właściwie do momentu, aż delikatnie zaczyna mnie parzyć (zawsze wtedy wychodzi mi warstwa ładnej sztywnej pianki)
      - ubijam piankę tym małym elektrycznym ręcznym ubijaczem, zaczynając blisko powierzchni, tak, żeby powstała wstępna gruba piana i potem schodzę w dół garnuszka, „jeżdżąc” tam powoli dookoła tak żeby wir powoli mi wciągał do środka te grube bąble i ujednolicał masę. Trwa to przynajmniej parę minut, aż warstwa nie będzie jednolita bez dużych bąbli na górze.
      - zazwyczaj w tym momencie mam utworzoną warstwę sztywnej pianki oraz trochę mleka na dole garnuszka (zawsze mi go trochę zostaje)
      - wlewam to mleko z garnuszka do szklanki i jeśli nie spłynęła z nim wystarczająca ilość pianki (bo jest dosyć gęsta i sztywna) dokładam go do szklanki tak, żeby objętościowo w szklance było 30% mleka i 30% pianki (reszta miejsca jest zarezerwowana na kawę :) [WAŻNE - zawsze zostawiam troszkę pianki w rezerwie, bo jeszcze jest potrzebna jej odrobina na sam koniec]
      - zaczynam parzyć kawę (wtedy też mleko w szklance ma troszkę czasu na zmniejszenie temperatury)
      - jak już mam gotową kawę, powolutku, cienkim(!) strumieniem przelewam ją ostrożnie do szklanki. W tym momencie kawa dzięki dużej różnicy temperatur oraz „amortyzowaniu” jej przez piankę podczas wlewania, uzyskuje 3 śliczne, wyraźne warstwy mleka, kawy i pianki
      - na końcu ukrywam miejsce wlewania kawy wspomnianą wcześniej pianką pozostawioną w rezerwie ;)

      Jak chce się uzyskać takie łagodniejsze przejście kolorystyczne, to wystarczy na początku kawę wlewać trochę gwałtowniej i później przejść do normalnego cienkiego strumienia tak jak powyżej.

      Pozdrawiam!

    • Eliza pisze:

      Twoj blad polega na przelewaniu mleka po zrobieniu piany. po podgrzaniu wlej do szklanki, spien,z naczynia z „dziobkiem” wlewaj powoli nieslodzona kawe, koniecznie po sciankach szklanki z mlekiem i pianka.nie ma bata ze nie wyjdzie ;)

  15. Joanna pisze:

    Witaj.
    Znałazłam parę dni temu te wspaniałe przepisy. Dzięki Twojej stronce umiem już latte macchiato :)
    Powiedz mi, czy mleko na latte art musi być całe spienione czy ma się rozwarstwiać tak jak na macchiato? Bo za nic nie mogę spienić całej porcji mleka na latte art tak jak to widać na filmiku ;) Przyznam się, że spieniam mleko mikserem (jedną łopatką) bo czekam na ikeowy spieniacz – może tu jest mój błąd?
    Pomocy.

    Dziękuję i pozdrawiam ;)

    • Kama pisze:

      Z całą pewnością im więcej spienionego mleka, tym więcej „materiału twórczego”, warto jednak zostawić odrobinę mleka do rozcieńczenia kawy :) Spieniacz ikeowy sprawdza się w 100%, na pewno będziesz zadowolona. Powodzenia

      • Worm pisze:

        A ja do spieniania mleka do macchiato używam również ikeowy ale nie spieniacz tylko zaparzacz „UPPHETTA” kilka ruchów i jest gęsta piana przez przeźroczyste ścianki spienia i zimne i ciepłe mleko. Mam ekspres przelewowy wiec pianki nie mam ale dzisiaj próbowałem zrobić z nascafe sensazione creme i muszę popróbować… zapowiada się dobrze pianka z kawy jest gęsta i wzorek się układa tylko nie taki jaki bym oczekiwał….:)

Skomentuj

© Agencja interaktywna Artweb-Media | Blog Kulinarny | Fajny Gift | Sprytne Pomysły | Tanie Loty |  Zgłoś nadużycie